W dniu 31 marca 2011 roku zapadła oczekiwana uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego (sygn. akt III CZP 112/10). Oto jej tezy:1) Do roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej ostateczną decyzją administracyjną wydaną przed dniem 1 września 2004 roku, której nieważność lub wydanie z naruszeniem art. 156 § 1 k.p.a. stwierdzono po tym dniu, ma zastosowanie art. 160 § 1, 2, 3 i 6 k.p.a.2) Jeżeli ostateczna wadliwa decyzja administracyjna została wydana przed dniem wejścia w życie Konstytucji, odszkodowanie przysługujące na podstawie art. 160 § 1 k.p.a. nie obejmuje korzyści utraconych wskutek jej wydania, choćby ich utrata nastąpiła po wejściu w życie Konstytucji. Oznacza to, że:1) właściwą drogą dla roszczeń o odszkodowanie za wadliwą decyzję nacjonalizacyjną wydaną np. w oparciu o dekret o przeprowadzeniu reformy rolnej jest sąd cywilny. Oznacza to konieczność poniesienia bardzo wysokich w takich sprawach koszty wpisu sądowego oraz niebagatelnych wydatków na oszacowanie wartości utraconych nieruchomości. 2) spadkobiercy byłych właścicieli znacjonalizowanych nieruchomości ziemskich mają trzy lata – liczone od uprawomocnienia się decyzji stwierdzającej wydanie decyzji nacjonalizacyjnej z naruszeniem prawa – na złożenie pozwu do sądu cywilnego.3) spadkobiercy byłych właścicieli nie mają prawa ubiegania się o zwrot utraconych korzyści. Na wielkość odszkodowania składać się może w zasadzie tylko wartość wywłaszczonej nieruchomości. Korzyści jakie można by osiągnąć przez kilkadziesiąt lat jej użytkowania zostały uchwałą SN wyłączone. Tezy uchwały Sądu Najwyższego należy uznać niestety jako poważny krok wstecz w stosunku do dotychczasowych standardów.
Adwokat